sobota, 16 września 2017

Nalewka brzoskwiniowo-miętowa

Nalewka brzoskwiniowo-miętowa

Niedawno szwagierka oznajmiła mi, że widziała gdzieś przepis na nalewkę z pokrzywy. Kiedyś, gdzieś czytając jakieś forum o nalewkach, ktoś oznajmił, że nalewkę można zrobić nawet z ogórków kiszonych...Już nic nie jest w stanie mnie zaskoczyć...Ja nastawiłam taką zwykłą nalewkę, z soczystych dojrzałych brzoskwiń i swojskiej mięty. Na efekty przyjdzie mi czekać jakieś pół roku. Ale uwierzcie, warto. Lekka, babska, słodka, z lekką nutką mięty. Idealna na zimowe wieczory.

Składniki:

  • 1 kg dojrzałych brzoskwiń
  • 0,5 l spirytusu
  • 1 szklanka przegotowanej zimnej wody
  • 2 pestki z brzoskwiń
  • 600 g cukru (jeśli brzoskwinie są mniej dojrzałe proponuję dać odrobinę więcej)
  • 3-4 gałązki mięty (same młode wierzchołki)

Sposób przygotowania:

Brzoskwinie umyć. Pokroić na ćwiartki, 2 pestki zostawić, pozostałe wyrzucić. Miętę umyć. Brzoskwinie i miętę umieścić w słoju.
Spirytus zmieszać z wodą. Zalać owoce alkoholem. Po kilku dniach wyjąć miętę, dodać cukier i odstawić w ciemne, ciepłe miejsce na kilka tygodni, co jakiś czas mieszając i przewietrzając słój.

Po 4-5 tygodniach zlać nalewkę. Przefiltrować przez gazę, zlać do butelek i odstawić na kilka miesięcy w chłodne i ciemne miejsce.

Smacznego!!!